Galeria zdjęć: SV Darmstadt 98 poniósł wyraźną porażkę 1-5
SV Darmstadt 98 poniósł dotkliwą porażkę przed przerwą na mecze reprezentacji. W piątkowy wieczór „Lilies” przegrali 1:5 (1:2) z faworytem do awansu, VfL Wolfsburg. Jednak jasny wynik końcowy to tylko część historii: zwłaszcza w pierwszej połowie i tuż po przerwie SV 98 z pewnością miał okazje, by odwrócić losy meczu.
Wolfsburg rozpoczął mecz lepiej i zasłużenie objął prowadzenie już w 14. minucie za sprawą Bernhardssona. Jednak Darmstadt stopniowo przejmował inicjatywę. W 29. minucie Kai Klefisch przechwycił wybicie i podał do Milana Smita, który mocnym strzałem w dalszy róg bramki podwyższył wynik na 1:1. „Lilies” przeżywali teraz najlepszy okres w meczu, podczas gdy gospodarze zaczęli tracić pewność siebie. Hojae zmarnował nawet szansę na objęcie prowadzenia przez Wolfsburg po rzucie rożnym. Zamiast tego Wolfsburg uderzył z drugiej strony boiska: Robert Glatzel głową podwyższył wynik na 2:1 w 39. minucie.
Nawet po przerwie Darmstadt początkowo był bliski wyrównania. Strzał z dystansu Patrica Pfeiffera trafił w oba słupki, ale piłka nie wpadła do bramki. Chwilę później Wolfsburg podwyższył prowadzenie na 3:1 – i mecz całkowicie się odwrócił. „Lilies” coraz bardziej tracili kontrolę nad grą, a gospodarze bezlitośnie wykorzystywali swoje okazje i do ostatniego gwizdka powiększyli prowadzenie do 5:1.
Wniosek jest taki, że SV 98 z pewnością miało momenty, w których mogło pozwolić sobie na więcej. Zwłaszcza po golu wyrównującym i na początku drugiej połowy pojawiły się okazje na odwrócenie losów meczu. Jednak w obecnej formie drużynie nie udało się wykorzystać tych momentów i zbudować trwałej stabilności w grze. Po stracie trzeciego gola ich struktura ostatecznie się załamała.
Zbliżająca się przerwa na mecze międzynarodowe przypada w kluczowym momencie. Pomimo zbliżającego się wyjazdu do USA, Darmstadt musi skupić się na swoich widocznych słabościach i poprawić regularność gry. W naszej galerii zdjęć prezentujemy zdjęcia z wieczoru w Wolfsburgu, który początkowo dawał nadzieję, ale ostatecznie zakończył się druzgocącą porażką.
(RED/SV98/as)


